09/06/2020
Jutro ostatni dzień matur. Jest zdecydowanie lepiej niż myślałam. Paulinka powiedziała, że w sumie to pojechałaby sobie nad morze teraz. No to ja stwierdziłam, że w takim razie w czym problem? Piątek o 4 rano jest bezpośredni do Gdyni za 50 zł, o 13 jesteśmy w centrum, wystarczy ogarnąć miejsce do spania i wszystko załatwione. 400 zł mam w portfelu, ona po urodzinach podobnie, zmieścimy się w tym budżecie bez większego problemu. Ale ona nagle, że jednak nie, rodzice nie pozwolą i tego typu rzeczy. Mamy 20 lat. W końcu mamy czas i możliwość na zrobienie sobie takiego spontanicznego wypadu, w sumie jak nie teraz to kiedy? No ale zrezygnowała. Na chwilę błysnęła mi myśl, żeby może Pawła zapytać czy by się nie przejechał na randomowego tripa nad morze, ale doszłam do wniosku, że to przecież bez sensu. Nie widzieliśmy się 3 miesiące, sama w sumie nie wiem czy on teraz pracuje czy nadal studia czy co; nie wiem też jak teraz byśmy się zachowywali w swoim towarzystwie. Mam trochę wrażenie, że...