26-27/07/2019
O dziwo w końcu wszystko zaczęło się układać. Dużo rzeczy mnie ostatnio cieszy, a to jest dobre. Nawet fakt, że On zmienił profilowe i wygląda na nim świetnie czy to, że zarywał już do innej dziewczyny (która jest notabene piękna) nie są chyba w stanie zepsuć mi humoru. Jutro, znaczy no dzisiaj, jadę do Chorwacji, jak wrócę to za cel na hookup obrałam sobie mojego byłego, który starzeje się jak dobre wino. Starzeje się to może za ciężkie słowo, jest tylko 8 lat starszy, ale cholera, wyprzystojniał przez te ponad dwa lata. Na ostatniej imprezie chciałam go pocałować, ale nie byłam pewna czy będzie chciał (a poza tym to było pierwsze spotkanie po latach) i musiałam wracać do domu, wiec i tak by nie wyszło. Najlepsze jest to, że na ten moment nie chcę uczuć, robię z siebie zwierzę, kieruje mną czyste pożądanie. Chcę się przez chwilę pobawić. Mam tylko nadzieję że on nie szuka teraz czegoś na stałe i że już mu przeszło po byłej. Ale no zobaczymy. Na razie tylko piszemy. W klubie podzieje się więcej.
A teraz idę spać, bez wielkich planów na przyszłość, bez marzeń o pracy czy studiach, za to w końcu z osiągalnymi celami. Jak np. pocałowanie byłego. No może trochę więcej niż całowanie. Dużo więcej.
Komentarze
Prześlij komentarz